Jacquemus – co to za marka?

Wyobraź sobie beztroskie popołudnie w Prowansji: platany rzucają cień na polną drogę, siano pachnie latem, na stole leży słomkowy kapelusz i miniaturowa torebka w kolorze ochry. To obraz, który natychmiast kojarzy się z Jacquemus, bo Simon Porte Jacquemus zbudował coś więcej niż markę odzieżową. Stworzył wizualną opowieść o śródziemnomorskiej lekkości, która rozlewa się po ekranach telefonów i wywołuje westchnienia.
Dlaczego Jacquemus przyciąga naszą uwagę?
Francuski dom mody założony w 2009 roku w Paryżu nie gra według klasycznych reguł luksusowej mody. Zamiast hermetycznych salonów i zamkniętych pokazów, Jacquemus organizuje spektakle w lawendowych polach i na plażach. Zamiast dyskretnej elegancji, stawia na przeskalowane proporcje, humor i kolory, które krzyczą “wakacje!”. Te mini torebki Le Chiquito, ledwo mieszczące szminkę? Wirusowy hit, który rozpoznaje każdy scrollujący Instagram. A gdy Beyoncé, Rihanna czy Kendall Jenner zakładają rzeczy z tej marki, zasięgi rosną same.

To połączenie słońca ze strategią. Emocjonalny storytelling spotyka nowoczesną dystrybucję i świadomość tego, co działa w social mediach. Dlatego wszyscy o tym mówią.
Jacquemus – co to za marka?
Simon Porte Jacquemus urodził się 16 stycznia 1990 roku w prowansalskim Salon-de-Provence. Rodzinna legenda mówi, że jako dziecko uszyło sobie spódniczkę z zasłony, co w sumie całkiem dobrze zapowiada późniejszą karierę. Po śmierci matki w 2009 roku, 19-letni Simon, który właśnie przeniósł się do Paryża i zrezygnował z nauki w szkole mody ESMOD, postanowił uruchomić własną markę. Nazwał ją Jacquemus, od panieńskiego nazwiska mamy, Valérie.
Najważniejsze daty i przełomy
Droga Jacquemusa to ciąg odważnych ruchów i szczęśliwych trafień:
- 2010 – akcje guerrilla w Paryżu, Tumblr i francuska prasa zaczynają zauważać młodego projektanta
- 2012 – Simon staje się najmłodszym twórcą przyjętym do oficjalnego kalendarza Paris Fashion Week
- 2014 – współpraca z La Redoute, która otworzyła markę na szerszy rynek
- 2015 – LVMH Special Jury Prize przynosi 150 000 € i poważne uznanie branży
- 2017 – start kolekcji obuwia
- 2018/2019 – linia męska oraz kultowa torebka “Le Chiquito”, która rozpęta szał na mikro-akcesoria

Pokazy, które zdefiniowały markę
W 2019 roku Jacquemus przestał pokazywać w studiu i przeniósł się na lawendowe pole w Prowansji. To był moment przełomowy. Kolejne sezony to spektakle w polu zboża (podczas pandemii), nad Kanałem w Wersalu czy na skałach Capri w Casa Malaparte (FW2024). W 2026 roku w Oranżerii Wersalu pojawi się “Le Paysan” z torebką “Le Valérie”, a w 2027 SS “Le Bonheur” zawita na Korsykę, do Île-Rousse. Lokacje stały się częścią DNA marki, równie ważną jak same projekty.
DNA estetyki i ikony produktów
Jeśli miałbyś zamknąć oczy i wyobrazić sobie Jacquemus, pewnie ujrzysz coś słonecznego, jakby prosto z Prowansji. I to właśnie ten efekt Simon próbuje osiągnąć: lekkość, geometria, żywe barwy i zabawa proporcjami, jakby ktoś wziął lata 50., pocięł je na kawałki i złożył od nowa. Dekonstrukcja ubrań, rzeźbiarskie dodatki, czasem szczyptę lat 80. Efekt? Rozpoznasz projekt Jacquemus na kilometr.
Cechy rozpoznawcze stylu
Śródziemnomorska narracja to fundament. Marynarski pas, zieleń oliwek, błękity Lazurowego Wybrzeża. Simon chętnie przesadza ze skalą: albo mega oversize, albo zabawkowa miniatura. Materiały przeważnie naturalne (bawełna, len), czasem błyszczące skóry. Kroje są proste, geometryczne, aczkolwiek w ich prostocie tkwi cała sztuka. RTW szyje głównie w Bułgarii i Rumunii, torebki w większości pochodzą z Włoch, Portugalii albo Francji.

Ikony torebek Jacquemus
Kilka modeli przebiło się do świadomości zbiorowej:
- Le Chiquito – mini top-handle około 12 × 9 cm; wizytówka trendu mikro-torebek; ~720-1 450 $.
- Le Bambino – rodzina flap bags w różnych wersjach; ~775-1 990 $.
- Le Valérie – miększa forma, pokaz “Le Paysan” w Wersalu (2026), hołd dla matki Simon’a; ~1 990-2 630 $.
Akcesoria i obuwie
Kapelusze z szerokim rondem, rzeźbiarskie sandały, buty o sztywnej sylwetce. Linie męskie i damskie wystartowały oficjalnie między 2018 a 2019. Tu również widać miłość do kontrastu: albo masywne klamry, albo delikatne paski. W każdym razie, jeśli widzisz coś małego, śmiałego i trochę absurdalnego to dobra szansa, że to Jacquemus.

Jak rośnie dom mody?
W ciągu pięciu lat Jacquemus przeszedł z niszowej marki do globalnego gracza z przyzwoitymi liczbami. Przychody? Około 11,5 mln € w 2018 roku, potem skok do ~100 mln € (2021), dalej ~213 mln € (2022), a w 2023 już ~280 mln €. Solidna trajektoria.
Przychody i model sprzedaży
Marka stawia na sprzedaż bezpośrednią (DTC), która kiedyś stanowiła mniej więcej połowę obrotów. Średnia wartość koszyka? Gdzieś między 400 a 450 dolarów, czyli klient wydaje od razu konkretną kwotę. To pokazuje, że ludzie nie przychodzą po drobiazgi, tylko po konkretne rzeczy z kolekcji.
Własność, wycena i zarząd
Simon Porte Jacquemus trzyma około 98% udziałów przez swój holding, więc pełna kontrola. W lutym 2025 L’Oréal kupił 10% za jakieś 100 mln € (partnerstwo ma dotyczyć beauty), co implikowało wycenę całości na blisko 1 mld €. Fundusz Sandbridge wszedł z ~5% w 2026. Od 2025 funkcję CEO pełni Sarah Benady. Sam holding był wyceniany na 576 mln € w 2025.

Sieć butików i kluczowe współprace
Flagowe sklepy wyrastają w strategicznych lokalizacjach:
- Paryż (Avenue Montaigne, 2022), Londyn (New Bond), Nowy Jork (SoHo), Los Angeles (Melrose)
- Miami Design District (wrzesień 2026, projekt OMA), Dubaj, Abu Zabi (Yas Mall, 2026)
- Saint-Tropez, Courchevel
Plany ekspansji obejmują Meksyk, Madryt i wzmocnienie obecności w Azji (platforma cyfrowa w Chinach).
Współprace to przede wszystkim Nike od 2022 (J Force 1, Air Max, Humara, Moon Shoe, Après Ski, współpraca z FFF do 2026) oraz Timberland (2025-2026, linia “La Bateau”). Marka wyraźnie testuje różne segmenty i odbiorców.
Wizerunek pod lupą
Sukces na Instagramie to jedno, ale co kryje się za błyszczącą estetyką? Rosnąca widoczność Jacquemus przyniosła też falę krytyki, od wątpliwości co do jakości produktów, przez oceny zrównoważenia, aż po głośne kontrowersje wizerunkowe.

Jakość i odpowiedzialność
Eksperci i klienci regularnie zwracają uwagę na konstrukcję. Główne zarzuty dotyczą cienkiej skóry w torebkach premium, łuszczenia się powłok, słabych szwów. Analiza składu kolekcji ready-to-wear pokazała, że w niektórych sezonach ponad 75% materiałów stanowiły syntetyki, co przy cenach luxury budzi pytania o wartość. Skargi na obsługę posprzedażową też się mnożą: klienci zgłaszają problemy ze zwrotami i reklamacjami, co psuje wrażenie po zakupie.
Na froncie sustainability marka otrzymała od Good On You ocenę “Not good enough”. Powód? Ograniczona transparentność łańcucha dostaw (RTW często z Bułgarii i Rumunii, torby z Włoch, Portugalii, Francji) i brak konsekwentnej strategii eko. Sam Amherd przyznawał otwarcie, że Jacquemus nie był pozycjonowany jako marka ekologiczna, co przynajmniej brzmi szczerze.

Spory i reakcje opinii publicznej
W 2026 roku kampania przy Mont-Saint-Michel wywołała burzę: lokalni aktywiści oskarżyli dom mody o komercjalizację dziedzictwa bez zgody społeczności ani kompensacji. Wcześniej pojawiały się także zarzuty o zapożyczenia projektowe od innych twórców. Dodatkowo wątek homofobii (choć marka oficjalnie stoi za inkluzywnością) okresowo wraca w dyskusjach.
Kontrast jest wyraźny: z jednej strony wysoka pozycja w rankingach Lyst i ogromna “social heat“, z drugiej realne wątpliwości dotyczące trwałości, ceny i etyki. Jacquemus pozostaje uwielbiany, ale coraz częściej też sprawdzany pod kątem, czy glamour idzie w parze z jakością.
Między słońcem a strategią
Jacquemus to dziś coś więcej niż tylko marka odzieżowa z Prowansji. To przykład tego, jak autentyczna wizja i konsekwentna strategia mogą zbudować globalny fenomen bez tradycyjnych narzędzi wielkich domów mody. Simon Porte Jacquemus stworzył język wizualny, który rozpoznasz w ułamek sekundy: słoneczne kolory, minimalistyczne formy, ta charakterystyczna beztroska. I właśnie to połączenie osobistej historii z przemyślanym marketingiem sprawia, że marka działa na tylu poziomach jednocześnie.

Co ciekawe, Jacquemus udowodnił, że można być jednocześnie aspiracyjnym i dostępnym. Nie każdy kupi te kultowe torebki, ale każdy może poczuć się częścią tego świata przez Instagram, viralowe kampanie czy współprace z sieciówkami. To nie przypadek, że wszyscy o nim mówią. Marka trafiła w punkt, gdzie styl życia stał się ważniejszy niż sam produkt.
A może właśnie o to chodziło od początku, prawda?
Xennia Si
redakcja moda dla Luxury Blog











Zostaw komentarz