Możesz nie wiedzieć, ale termin “bespoke” ma w brytyjskim stowarzyszeniu krawieckim SRBA precyzyjną definicję: minimum 50 godzin ręcznej pracy i unikalny, indywidualnie kreślony wzór. W praktyce wiele salonów marketingowo nadużywa tego słowa, sprzedając jako “bespoke” usługę bliższą MTM, czyli made-to-measure. A to zupełnie inne poziomy personalizacji i pracy.
Dlaczego to ma znaczenie dziś?
“Custom” to parasol, pod którym kryją się …Czytaj więcej








