Jakiej marki nart używają profesjonaliści – pełny przewodnik

W ostatnim sezonie Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim ponad 80% zawodników z czołowej dziesiątki startowało na nartach zaledwie kilku premium marek, głównie z Austrii, Francji i Stanów Zjednoczonych. To nie przypadek. Dlatego dzisiaj postaram się odpowiedzieć na pytanie, jakiej marki nart używają profesjonaliści?
Dla nich narty to nie akcesoria, tylko narzędzie pracy i to dosłownie jak skrzypce dla wirtuoza. Każda para to prototyp dopasowany do indywidualnych preferencji zawodnika, warunków trasy i konkretnej dyscypliny. Dlatego większość elity pozostaje lojalna jednej marce przez lata, a każda zmiana sprzętu to ryzyko, które może kosztować setne sekundy i miejsce na podium.

fot. outdoorgearlab.com
Jakiej marki nart używają profesjonaliści? i dlaczego to kosztuje
Ale co z tego dla ciebie, jeśli jeździsz rekreacyjnie? Myślę, że znajomość marek używanych przez zawodowców pomaga lepiej zrozumieć rynek i technologie dostępne w modelach komercyjnych. Tylko uważaj, bo narty z katalogu to nie te same konstrukcje co sprzęt z Pucharu Świata, więc ślepe kopiowanie wyborów profesjonalistów rzadko ma sens.
W dalszej części artykułu przyjrzymy się, które konkretnie marki dominują w poszczególnych dyscyplinach, jak wygląda historia ich rozwoju, jakie technologie przekładają się na sukces i dlaczego kontrakty sponsorskie to nie wszystko. Zobaczysz też, jakie trendy kształtują dzisiejszy rynek i czy warto się nimi inspirować przy wyborze własnych nart. Ja kocham białe sportowe szaleństwo, dlatego chętnie opowiem o swoich doświadczeniach!
Jak zmieniały się marki nart zawodowców na przestrzeni lat?
Dzisiejsze narty profesjonalistów to efekt niemal stulecia ewolucji, od ręcznie klejonych desek aż po precyzyjne kompozyty z desięcioma warstwami materiałów. Każda dekada przynosiła przełom, który zmieniał nie tylko sprzęt, ale i styl jazdy zawodników.

fot. gearjunkie.com
Od drewna do metalu, czyli narodziny marek pro
Lata 30.-50. XX wieku to era drewnianych nart, produkowanych małymi seriami w alpejskich warsztatach. Head pojawił się około 1950 roku i jako pierwszy wprowadził metalowe narty, czyli przełom, który zmienił slalom gigant. Atomic ruszył w 1958 i szybko dorównał konkurencji. W latach 60.-70. nastąpił skok do laminatów: Head Metal Ski (1950), Atomic laminate skis (ok. 1970) – zawodnicy nagle osiągali prędkości, o których wcześniej nie marzyli.
Carving, kompozyty i regulacje FIS, to rewolucja sprzętowa
Lata 80. to Salomon i pierwsze narty carvingowe (1985), czyli węższa talia, łuki “same się robiły”. Potem przyszły kompozyty: włókno szklane, weglowe, titanal – każda warstwa dodawała stabilność albo zwrotność. Po 2000 roku FIS zaczęła ingerować: w 2007 skrócono narty slalomowe (bezpieczeństwo), później zakaz fluorowych smarów, push w stronę materiałów zrównoważonych. Efekt? Konsolidacja rynku, czyli marki znikały, duże (Atomic, Rossignol, Head) przejmowały resztę i dominują do dziś. Każda zmiana techniczna lub regulacyjna przepisywała układ sił i właśnie to doprowadziło do obecnego stanu rzeczy.

fot. switchbacktravel.com
Liderzy Pucharu Świata FIS
Kiedy oglądasz transmisję Pucharu Świata, widzisz na podium wciąż te same logotypy. Atomic, Head, Salomon, to oni wygrywają niemal wszystko. Nie dzieje się to przypadkiem.
Statystyki zwycięstw, czyli kto rządzi w Pucharze Świata?
W sezonie 2024/25 Atomic zgarniał około 42 % zwycięstw w zawodach PŚ, a Head dodawał kolejne 28 %. To oznacza, że te dwie marki razem wygrały siedem z dziesięciu zawodów. Po pierwszych dziesięciu etapach sezonu 2025/26 sytuacja się jeszcze wyostrzyła – dane FIS pokazują Atomic z około 45 % podiów, Head z 30 %, Salomon z 15 %. Reszta rynku (Fischer, Rossignol, Nordica, Blizzard) dzieli się resztkami tortu.
| Marka | % zwycięstw/podiów (2025/26) | Przykładowi zawodnicy |
|---|---|---|
| Atomic | ~45 % | Marco Odermatt, Mikaela Shiffrin |
| Head | ~30 % | Clement Noël, Lara Gut-Behrami |
| Salomon | ~15 % | Federica Brignone, Lucas Braathen |
| Pozostali | ~10 % | Alexis Pinturault (Rossignol), inni |
Jakie narty wybierają gwiazdy: Shiffrin, Odermatt, Noël
Marco Odermatt zjeżdża na Atomic Redster X9S, Mikaela Shiffrin – na zestawach Atomic Redster SL i GS. Clement Noël stawia na Head Worldcup SL iSL RD, Federica Brignone – na Salomon S/MIND 9 SC, a Alexis Pinturault używa Rossignol Hero Elite ST. Te modele to zakrzywiła rzeczywistość zawodowa: ekstremalnie twarde, ciężkie, dostrojone pod konkretnego zawodnika i… prawie niemożliwe do kupienia w wersji “z półki”.
Ciekawostka: norweska kadra narodowa jeździ w stu procentach na Atomic. Austria i Szwajcaria mają ogromny udział Atomic i Head. To efekt wieloletnich kontraktów sponsorskich, ale też efektywności, ponieważ narty muszą wygrywać, inaczej reprezentacja zmienia dostawcę.
Dlatego na transmisjach widzisz wciąż te same loga. A amatorzy narciarze zakładają, że skoro Odermatt wygrywa na Atomic, to oni też powinni.
Różne dyscypliny, różne potrzeby – dobór marki do konkurencji
Slalomista i zjazdowiec potrzebują zupełnie innego sprzętu! W narciarstwie alpejskim FIS narzuca konkretne parametry długości i promienia, więc marki muszą się dostosować. A to, która dominuje, zależy głównie od dyscypliny.

fot. switchbacktravel.com
Zjazd i supergigant, to królestwo Atomic i Head
W konkurencjach szybkościowych panuje dośc jasny układ sił. Atomic ma około 40-50% rynku, Head – jakieś 30%. Dlaczego? Bo narty muszą być najdłuższe (zjazd: 215 cm dla mężczyzn, 208 cm dla kobiet) i wyjątkowo sztywne, żeby utrzymać stabilność na prędkościach sięgających 140 km/h. Trenerzy wybierają te marki, bo mają doświadczenie w budowie sprzętu stricte downhillowego. Średnia długość w praktyce to nawet 218 cm u mężczyzn – coś, czego żaden rekreacyjny narciarz by nie ogarnął.
Slalom i gigant to inne marki, inne parametry
Tu robi się ciekawiej. W slalomie liderem jest Head, mocno obecne też Atomic i Rossignol. Narty są dużo krótsze, czyli 165 cm (M) / 155 cm (K) – i zwinniejsze. Gigant (188/183 cm) to bardziej wyrównana walka: Atomic, Head, Rossignol i Salomon dzielą się podium mniej więcej po równo. Trenerzy dobierają model pod styl zawodnika, więc jeśli ktoś lubi agresywne cięcie, dostanie inny sprzęt niż technik lubiący płynność. Zresztą popatrzcie na tebalę.
| Dyscyplina | Długość FIS (M/K) | Dominujące marki |
|---|---|---|
| Slalom | 165 / 155 cm | Head, Atomic, Rossignol |
| Gigant | 188 / 183 cm | Atomic, Head, Rossignol, Salomon |
| Zjazd | 215 / 208 cm | Atomic (40-50%), Head (30%) |
Co wyróżnia narty pro od sklepowych? Konstrukcja i technologie
Często prototypy niedostępne w sprzedaży, zaprojektowane pod konkretnego zawodnika i jego styl jazdy. Różnica zaczyna się już w samej konstrukcji.
Rdzeń, titanal i karbon
W środku nart zawodniczych zawsze znajdziesz rdzeń drewniany, najczęściej topola lub paulownia, czasem jesion. Ale to tylko fundament. Dookoła drewna producenci układają:
- Warstwy titanalowe (0,5-2 mm) dla sztywności i tłumienia wibracji
- Włókna węglowe lub szklane, które wzmacniają określone strefy narty
- Specjalne żywice łączące całość w monolit ważący w zjeździe 4-6 kg na parę
To właśnie ta kanapka materiałowa daje nartom stabilność przy 140 km/h. Każda warstwa ma swoją rolę, a titanal reaguje na nierówności, karbon przenosi siły, drewno absorbuje rezonans.
Geometria i flex, oto dlaczego narty zawodnicze są tak wymagające!
Profil rocker-camber-rocker, promień skrętu 20-40 m w zależności od konkurencji, taliowanie obliczane w tunelach aerodynamicznych i sprawdzane w crash-testach. Flex to zupełnie inny świat: narty pro mają wartość 120+, podczas gdy modele rekreacyjne to zwykle 70-90. Atomic Redster 2026 (188 cm, około 2 320 g/narta, flex ~130) posiada technologię Servotec regulującą pracę krawędzi w łuku. Wiązania wyścigowe z DIN 12-18 muszą utrzymać zawodnika, ale też wypiąć go w krytycznym momencie – kolejny element dopracowany latami testów. Może to zabrzmi bardzo profesjonalnie, ale jeśli juz wybieramy, kierujmy się mądrymi radami.
Kontrakty sponsorskie i biznes za kulisami profesjonalnych nart
Za każdą parą nart, która stanęła na podium mistrzostw świata, stoi nie tylko warsztat technika, ale też kontrakt sponsorski i przemyślany budżet marketingowy. W narciarstwie alpejskim szczyt sportowy to równocześnie szczyt biznesu i to bardzo konkretnego. Dlatego, marki przywiązują dużą uwagę do najlepszych zawodników na świecie.

fot. bcomp.com
Ile warte są narty mistrza? Kontrakty i widełki płac
Profesjonaliści z czołowej trzydziestki Pucharu Świata otrzymują sprzęt w ramach umów sponsorsko-sprzętowych, których wartość oscyluje zwykle między 50 000 a 200 000 EUR rocznie, więc dokładna kwota zależy od rozpoznawalności zawodnika. Największe gwiazdy, takie jak Mikaela Shiffrin czy Marco Odermatt, mogą liczyć nawet na pakiety bliskie górnej granicy. Według szacunków branżowych około 90 % zawodników z TOP30 ma podpisane umowy z markami takimi jak Atomic, Head, Salomon, Rossignol, Nordica, Fischer lub Blizzard. To nie tylko gratisowe narty, ale także to część skomplikowanego ekosystemu finansowego.
Kto sponsoruje kogo?
Sponsorzy stanowią mniej więcej 20 % budżetów narodowych kadr narciarskich, ale ich rola to przede wszystkim widoczność. Reprezentacja Norwegii od lat jeździ wyłącznie na Atomic, Austria i Szwajcaria zdominowane są przez Atomic oraz Head. Marki wykorzystują każdy medal w komunikacji marketingowej i to niezwykle efektywny sposób budowania prestiżu. Globalny rynek sprzętu narciarskiego wart jest dziś około 8 miliardów USD (2025), a prognozy na 2030 r. wskazują na wzrost do niemal 10 miliardów USD.
Zakaz fluorów i dyskwalifikacje – nowa era smarowania nart
FIS zabronił stosowania smarów fluorowych (PFAS) od sezonu 2021/22, bo te związki trwale zatruwają środowisko. Problem? Ich egzekwowanie to koszmar. W Innsbrucku 2026 kilku zawodników dostało dyskwalifikacje po wykryciu śladów smarów Toko na nartach, choć sami twierdzili, że używali tylko “zero-fluor”. Czy to pozostałości po starych konserwacjach, czy celowe łamanie zasad? Nikt do końca nie wie. Testy są drogie, czasochłonne, więc w praktyce kontrole obejmują może 5 % startów.
Sprzęt a kontuzje – gdzie leży granica ryzyka?
Raport FIS z 2025 pokazuje, że ok. 30 % urazów w slalomie i gigancie ma związek ze sprzętem: wiązania, które nie wypięły w krytycznym momencie, zbyt agresywne kanty, źle dobrany flex buta. Producenci cały czas balansują między wydajnością a bezpieczeństwem, a narty muszą być szybkie, ale nie mogą zamieniać każdego błędu w lot do siatki.

fot. themanual.com
Jaką markę wybrać amatorowi inspirowanemu zawodowcami?
Widzisz Mikaelę Shiffrin na podium i myślisz sobie: “Chcę takich samych nart”. No jasne, rozumiem, ale zaraz, zaraz. Jej narty to maszyny wyścigowe o flex 120+, prototypy przygotowane pod konkretną trasę i styl jazdy mistrzów świata. Dla ambitnego amatora to po prostu za dużo sprzętu.
Dlaczego narty zawodnicze nie są dla każdego
Narty z Pucharu Świata są brutalne w prowadzeniu – wymagają doskonałej techniki i siły, żeby w ogóle dało się nimi bezpiecznie jechać. Na szczęście Atomic, Head, Salomon, Rossignol czy Fischer oferują linie “race inspired” – czyli modele, które korzystają z technologii ze ścigania, ale mają flex gdzieś w okolicach 80-100 i są wybaczające. To właśnie one powinny cię interesować.
Wybór marki? Zależy od twojego poziomu i tego, gdzie jeździsz. Dynamiczny narciarstwo na trasie to Atomic Redster, Head Supershape. Bardziej all-mountain to Salomon QST, Blizzard Rustler.
Inspiruj się zawodowcami, ale przed zakupem pogadaj z doświadczonym bootfitterem czy fachowcem w sklepie narciarskim. Oni pomogą ci znaleźć model idealny dla ciebie, nie dla Shiffrin. Trzeb wziąć pod uwagę wiele czynników i dopiero holistycznie dobrać narty.

fot. powder7.com
Dokąd zmierza sprzęt narciarski?
Obecną dominację Atomic i Head możemy uznać za pewnik, natomiast to, co dzieje się w laboratoriach i biurach projektowych wielkich marek, podpowiada, że przez najbliższych kilka lat możemy zobaczyć sporo zmian. Technologia stale ewoluuje, regulacje unijne wymuszają zmiany materiałowe, a wśród zawodowców rośnie świadomość ekologiczna. Ja sam, jężdząć często nie nadążam za obecnymi trendami, dlatego warto śledzić podcasty i specjalistyczne blogi.
Świadomy wybór to nie kopiowanie zawodowców 1:1, lecz czerpanie z ich doświadczeń przy zachowaniu własnego stylu i bezpieczeństwa. W końcu narty mają służyć Tobie a nie odwrotnie.
Miki 90
redaktor sport & lifestyle
pasjonat nart i kart
Luxury Blog – portal dla luksusu










Zostaw komentarz